Gdzie w Kopenhadze kupić haszysz: Christiania

To jedyne zdjęcia, jakie mam z Christianii. Jedną z zasad tego miejsca jest zakaz fotografowania i wszyscy się tego trzymają. I chociaż w Google można znaleźć zdjęcia zrobione za murami Christianii, to ja wolałam nie ryzykować.

O co chodzi? Generalnie o to, że w środku europejskiej, nowoczesnej stolicy istnieje hipisowska dzielnica, w której na straganikach oprócz wełnianej czapki a’ la Bob Marley można kupić haszysz i marihuanę. Legalnie, a jednak nielegalnie. Stąd ten zakaz fotografowania.

Hipisi osiedlili się tu w latach 70′, przejęli opuszczoną bazę wojskową i ustanowili tu swoje własne, alternatywne społeczeństwo.

Wygląda to tak, jakby dzieci zbudowały swoją „bazę” – z kawałka blachy będzie stół, wejście ozdobimy skorupkami po rozbitym wazonie, a z taczki zrobimy wyimaginowany pojazd kosmiczny. Z tą różnicą, że w tą zabawę bawią się dorośli, którzy udają, że wcale nie mamy 2012 roku, Facebook i iPad nie istnieją, a nawet jeśli, to po co to komu?

Christiania

Politycy i całe społeczeństwo zaplątali się w sieć tej wartości, jaką jest wolność osobista i kompletnie nie wiedzą co zrobić z Christianią i odbywającym się tam handlem narkotykami. Jak ich grzecznie stąd wykurzyć? Taki fajny kawałek ziemi w centrum miasta, a oni nie zapłacili nic za postawienie tu swoich domów. Z drugiej strony turyści bardzo lubią tu przychodzić. Sama byłam tu dwa razy, ale to kompletnie miejsce nie dla mnie. Lubię Jima Morrisona, ale żyjemy tu i teraz. Nie ma ma co się wygłupiać, czas dorosnąć.

  • Paweł

    A skąd myśl, że ktoś chce ich stąd wykurzyć? Według mnie władze miasta wolą trzymać handel narkotykami lekkimi w jednym miejscu. Wiadomo, że nie wygraliby ze zgrają dzieciaków bawiącymi się w dilerkę, a posiadając takie miejsce, nikt się o to nie obawia. To jest moje zdanie, ale myślę, że ma sens 🙂

  • Wiola

    Bo handel narkotykami jest nielegalny? Fakt, jak coś jest dozwolone to szybko się nudzi, więc ten haszysz jest tylko atrakcją dla turystów. Ale jest jeszcze jedna sprawa: właściciel straganu z jabłkami musi płacić podatki, a taki właściciel straganu z haszyszem – nie.

    • Paweł

      W Polsce też jest nielegalny, a myślisz, że trudno sobie kupić cokolwiek? Prawda jest taka, że dla miasta to jest wygodne, żeby wszystko było w jednym miejscu…
      A co do podatków, to może jeszcze kasy fiskalne sobie zarejestrują i jeszcze dochodowy niech płacą? Prawda jest taka, że to jest nielegalne, ale porządek jest, prawda? 😀

      • Wiola

        Widzę ten „porządek” na ulicach, kiedy wracam późnym wieczorem do domu…