W domach z betonu… (São Paulo)

W São Paulo nigdy nie miałam się znaleźć. Bo po co? Żeby stać w korkach, patrzeć na panów biegających w garniturach? Ale torowałam sobie drogę do Rio de Janeiro i tak w ten weekend mimo wszystko znalazłam się w São Paulo.

Miałam przeżyć epickie imprezy i zobaczyć high life Brazylii, ale tak się rozchorowałam (tak, tak przeziębienie w środku upałów), że chodziłam jak zombie i nigdzie nie imprezowałam w ten weekend. Może i dobrze, bo ten high life Brazylii chyba nie do końca przypadłby mi do gustu. Wszyscy wiedzą, żeRio de Janeiro się bawi, a São Paulo pracuje. I taka właśnie jest atmosfera miasta. Taka… dziwna jakaś. Niech jednym przykładem będzie moment, w którym spotkaliśmy się w barze z moją host z Couchsurfingu i kilkoma jej znajomymi. Rozmowa zaczyna się od tego kto gdzie pracuje i jaką robi karierę. Ja nie robię żadnej. Wszyscy się tu tak ładnie ubierają, wszystkie auta są takie ładne. Sama w to wpadam, bo pierwsze miejsce, jakie odwiedzam to Starbucks, przy café latte i Mac Booku czekam na moją host patrząc na piątkowy wieczór w São Paulo.

Sao Paulo

W ogóle to  São Paulo jest drooooogie. Pojadłam tam dobrze, ale jej, moja karta nie lubiłaby być tak często używana na duże sumy. Dobrze, że jest niedziela i można sobie pójść spacerkiem przez Avenida Paulista, aż do Edificio Itália. Niestety tu na ostatnim piętrze znajduje się restauracja, w której piję najdroższą kawę w moim życiu. Nie powiem za ile. Ale za to widoki właśnie takie jak powyżej.

DSCN8068 DSCN8088

Raz lądowałam w São Paulo w nocy, pamiętam tylko masę świateł. A to stąd te światła były…

DSCN8038
Moja wersja pocztówki z São Paulo: korek, samochody i szklane domy.
DSCN8064
Ten budynek mnie zachwycił. a zwłaszcza jego klockowatość i klimatyzacje, które opełzły każde okno. Brrr.

DSCN8051

Na koniec ja w ta niedzielę. Chciałam wyglądać fancy, ale nie miałam czystych ubrań. Takie uroki podroży.

  • Ruda

    Będzie mi brakowało Twoich opowieści z Ameryki Południowej, zwłaszcza tych z Brazylii. Dzięki Tobie w pewien sposób mogłam poczuć się jak uczestnik takiej wyprawy. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tam dotrzeć. Bardzo lubię Twój styl pisania. Oby wszystkie Twoje plany dotyczące podróżowania wypaliły! Trzymam za Ciebie kciuki! 🙂

    • Ojacie. Zaraz wymyślę jakąś nową wycieczkę i będę pisać znów. Teraz wracam do Polski.