Foz do Iguaçu

Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda… Oczywiście nie może być tak, że wszystko idzie ładnie, gładko pięknie, zawsze musi się coś wydarzyć. Tak zaczęła się moja przygoda z Foz do Iguaçu.

Odkąd przyjechałam do Brazylii wszyscy mi mówili, ze koniecznie muszę, ale to muszę tam pojechać i zobaczyć.Foz do Iguaçu. To jeden z 7 cudów natury i nie da rady, trzeba jechać. Z Buenos Aires jakieś 20 godzin. Jadę. Nad ranem przechodzimy przez kontrolę celną, pieczątka z Argentyny „bach!” i pa pa, potem po brazylijskiej stronie: „Pani nie może przejechać”. Taka zaspana jestem, że nie ogarniam i nie rozumiem. Czy to po hiszpańsku do mnie mówią czy po portugalsku, jak mam odpowiedzieć, no nie wiem. Okazało się, że na tej granicy strażnicy wymyślili sobie prawo, że skoro przedłużałam moją turystyczną wizę w Brazylii o kolejne 3 miesiące, to po opuszczeniu kraju tracę prawo do pozostania w Brazylii. „É agora?!” – pytam, „No, co teraz, gdzie jest mój adwokat i jak to nie mogę, jak mogę i czy ktoś tu mówi po angielsku?!” Wracasz do Argentyny mi mówią. Miałam nie płakać, ale się rozpłakałam, bo chociaż wizja pozostania w Buenos Aires byłaby fajna, to wizja kupowania nowego biletu do Polski (który to już mam kupiony z Rio de Janeiro. 30 marca wracam do domu, mamo!) to mi się nie podobała. Zostawią mnie po argentyńskiej stronie wodospadów i co? „Jutro sobie pójdziesz do Police Federal i będziesz wyjaśniać”, „Jak to jutro, czemu nie dziś?”, „Bo dziś jest święto”. Z powrotem w ryk. Myślałam, że autobus zawraca, żeby mnie zostawić po argentyńskiej stronie, zatrzymujemy się, wysiadamy: „No, gdzie jesteśmy?”, „Foz do Iguaçu, Brasil”, „To mogę sobie tu zostać?, „Możesz”, „A potem kupie bilet do Rio de Janeiro i mogę pojechać?”, „Możesz”. To po co żeście mnie tak stresowali?

Foz do Iguacu

Dwa dni później idę do Police Federal, na recepcji młodziutki chłopak wita mnie po angielsku, od razu inny standard. Gadam co i jak. W tym samym czasie telefon dzwoni mu trzy razy. Za trzecim razem mówi: „Give me 2 minutes!” i słyszę „Oi, pai!” („Cześć, tato!”). Druga pani, która bardziej zna się na mojej sprawie pisze w telefonie: „Eu vou perguntar”. No, pewnie, zapytam jeszcze innej pani, co się jeszcze bardziej zna. I tak we troje dyskutujemy. Jakiś chłopak przy okazji tłumaczy. Okazuje się, że oczywiście strażnicy graniczni sobie wymyślili to prawo z zakazem wyjeżdżania z Brazylii jak się ma przedłużaną wizę, mogę sobie jechać w tę i we w tę, do Paragwaju i Argentyny i mogę wrócić, bo mogę tu być do 31 marca 2014, o! Oczywiście nigdy nie ufaj biurokratom. Oni potrafią popsuć wakacje, bo tego dnia był naprawdę słoneczny dzień i nie pojechałam zobaczyć wodospadów po argentyńskiej stronie.

A brazylijska strona wyglądała tak:

DSCN7945

Nawet udało mi się znaleźć couchsurfing w Foz do Iguaçu i na wodospady pojechałam z Viktorią, która okazała się świetnym kompanem. Bo tak: Foz do Iguaçu to bardzo turystyczne miejsce i chociaż na stacji autobusowej panuje chaos jak zwykle i nie bardzo wiesz jak tu rzeczy działają, to w autobusie na wodospady pani mówi z brytyjskim akcentem: „Remember to take all your personal belongings with you”, ludzie biegną z aparatami przez te wodospady, cyk, cyk foto i jest, byłem tam, zaliczyłem. My stoimy z Viktorią i gapimy się i myślimy o życiu. Tak z 30 minut na każdym przystanku. Czasem ktoś nas przesuwa mówiąc: „Sorry, możesz się przesunąć, bo ja tu chcę zdjęcie zrobić, a ciebie na zdjęciu nie chcę, to nie miejsce na patrzenie i rozmyślanie”.

DSCN7938A teraz patrzymy i doznajemy!
DSCN7943

DSCN7970

DSCF6186My też sobie chciałyśmy zrobić zdjęcie, ale nikt nie chciał się przesunąć… To wyszło tak.
pozegnanie

A teraz uwaga, ponieważ mój blog znalazł się w pierwszej  100 najlepszych blogów podróżniczych, to postanowiłam nadać mu fan page: starczewska.com. Mam też instagram🙂

Enjoy!

  • Alex

    Wiolu, masz życiowego fuksa. Wizę turystyczną masz przedłużoną do wyjazdu z kraju i musisz tego dokonać w ciągu max 3 miesięcy. Tak wygląda to z punktu prawnego. Buziak!

    • Yyy, to dalej nie rozumiem, to mogę sobie jutro jechać do Argentyny, czy nie mogę?

      • Alex

        Z punktu prawnego – nie, ale decyzja należy do Ciebie.

  • Petra

    Ja bym Ci rad nie dawała ale Ci dam:) Z wizami
    nie ma co kombinować bo wszędzie potem zostanie
    jakiś ślad więc najlepiej zeby w papierach porządek
    był:)Jak Cię można znaleźć na instagramie?
    Foto z wodospadow przednie. Czytam Cię i pewnie
    Masa innych ludzi ale nie zawsze zostawiam
    Komentarz. Generalnie robisz to co ja uwielbiam
    czyli: zwiedzanie,kawki, zdjęcia:) Trzymaj
    Sie cieplutko! Kamila

    • Instagram to: instagram.com/wstarczewska
      Nie wiem, czemu te linki nie działają, dupa ze mnie jeśli chodzi o programistyczne sprawy.