Jak wynająć mieszkanie w Kopenhadze?

Każdy semestr dla zagranicznych studentów zaczyna się tutaj tym samym stresem: trzeba znaleźć pokój z łóżkiem i szafą oraz rower. O ile rynek wtórny rowerów wygląda całkiem dobrze, można sobie nawet przytargać jakiś składak z ulicy, naprawić i jeździć, że ho! (nowego nie opłaca się mieć, kradną te rowery jak cholera), o tyle rynek mieszkań do wynajęcia to jakaś masakra.

Naprawdę, naprawdę ciężko coś znaleźć. Jak wynająć mieszkanie w Kopenhadze na studencką kieszeń? Jeśli nie jesteś studentem Erasmusa z Turcji i nie dostajesz 600 euro stypendium, to masz wąskie pole manewru. To masz niespecjalną sytuację, bo ceny wahają się od 2500 do 4500 DKK. Za pokój. Tak, tak, płaciłam 1700 zł za pokój w domu jednorodzinnym, 6 kilometrów od centrum. 6 kilometrów w tą i z powrotem, czasem dwa razy dziennie i owszem, mój tyłek i łydki wyglądają świetnie, ale musiałam powiedzieć dość! i przetransportowałam się do centrum. Za 3100DKK dostałam pokój w 2-pokojowym mieszkaniu w kamienicy  z wliczonym w cenę super zajebistym współlokatorem prosto z Francji. Generalnie to Duńczycy nie znają określenia „roommate”, jak coś wynajmujesz to zawsze masz swoje cztery ściany i nigdy nie doświadczysz tu czegoś takiego jak trzech roomate w jednym pokoju w akademiku.

mieszkanie w Kopenhadze

Wszystko tu jest retro. I moje mieszkanie też, aż nie mogę uwierzyć, że jest rok 2012 i jestem w stolicy, a nie na przedmieściach Wrocławia w roku, powiedzmy tym, w którym się urodziłam – 1988. Pranie robimy w jednej dużej wspólnej pralni. Ba, nawet nie mamy prysznica w naszej łazience, ale dzielimy go z kilkoma ludźmi, nawet nie wiem z kim. Trochę jak w akademikach w amerykańskich collegach. Przynajmniej tak zawsze pokazywali na filmach.

To właśnie moja kamienica na Olfert Fischersgade

Stąd jest 3 minuty do Nyhavn i naprawdę poczułam się tu szczęśliwa. Postanowiłam nawet żyć jak prawdziwa obywatelka tego kraju i pierwszego dnia kupiłam sobie świeczki. I to nic, że ciemno jest dopiero o północy, romantycznie jest zawsze. Żeby zupełnie dopasować się to tego retro kraju i tej retro kamienicy w centrum Kopenhagi zmieniłam nawet swój styl ubierania się.

Tutaj troszkę nie wiem co mi odbiło, ale skoro wszyscy tutaj noszą się jakby Kurt Cobain dalej żył, to ja też.

  • Martina

    Jej, mieszkasz w super lokalizacji i jaki piekny budynek! Mega zazdroszcze 🙂 Ja wlasnie czegos szukam z chlopakiem w cph, mieszkamy w Roskilde i fajnie byloby sie w koncu przeniesc do stolicy ,ale strasznie ciezko cos zdobyc :c

    • Już tam nie mieszkam, to było rok temu:) Ale teraz też dobrze trafiłam, znów mam lokum w centrum.

  • Alicja Jordan

    Hej, zainteresowała mnie twoja notka dotycząca mieszkania w Kopenhadze ( ładne zdjęcia ;)). Ja zaczynam studia w sierpniu i szukam właśnie wraz z kolegą jakiegoś lokum. Czy mogłabyś nam coś doradzić jako doświadczona Kopenhagowiczka? Czu Duńczycy mają może swoje gumtree albo jakąś inną przystępną stronę, gdzie łatwiej znaleźć lokum? Pozdrawiam Alicja Jordan 🙂

    • Co mogę doradzić? Przyjedź wcześniej, koniec sierpnia to MASAKRA na szukanie mieszkania, wszyscy przyjeżdżają i ogólnie nie wiadomo czy dla wszystkich starczy:) Mieszkań szuka się na grupach na facebooku: esn-give-buy-sell, housing in copenhagen, expact living in copenhagen. Strony internetowe to: dba.dk i popularny boligportal, za dostęp do którego trzeba niestety zapłacić.

  • Witam mam zamiar przyjechac do kbhvn w listopadzie i niewiem czy to dobry czas na przyjazd na dluzej czy nie ale jade i tak .

  • bianka

    Właśnie mam problem ze znalezieniem mieszkania w Kopenhadze i to duży…to jest totalna masakra (mam konta na lejebolig, boligportal, wszystkich grupach na fb, poloni.dk i nic…). Jeśli mogłabyś mi w jakikolwiek sposób pomóc proszę skontaktuj się ze mną poprzez mejla: bianka.szalaty@autograf.pl . Może uratujesz mnie od bycia bezdomną…a ja się odwdzięczę 🙂

    • Hej Bianka, niestety , nie mieszkam w Kopenhadze od roku już, więc nie wiem jak mogłabym ci pomóc. Mogę tylko życzyć powodzenia i pozytywnego myślenia, zawsze na końcu coś się znajdzie:)