La Boca (Buenos Aires)

Każdy turysta w Buenos Aires prędzej czy później bierze autobus numer 64 i jedzie na La Boca pooglądać kolorowe kamieniczki na Caminito i dać się trochę oskubać przez turystycznych naciągaczy.

Kto ma kasę, żeby robić zdjęcia tancerzom tango, ten sobie tam siedzi, ale jak wszystkie pesos wydałaś na sukienkę to idziesz głębiej w dzielnicę La Boca, a tam to już taka trochę fawela: 35 pesos za milanesa com papas, bezdomne psy, dzieci kopiące piłkę na podwórku, pranie na sznurkach, z balkonów da się słyszeć cumbię. Proste życie. Oczywiście nikt mi nie powiedział, że tam może być niebezpiecznie, więc poszłam sama, ale czy proste życie musi być niebezpieczne? Najładniejsze zdjęcia zrobiłam właśnie tam, na szczęście nikt mnie nie zaczepił i nie zapytał:

za kim jesteś, za Boca Juniors czy za River?

collage1Na przystanku stoją nie przypadkowi ludzie, to moi przyjaciele prosto z Brazylii: Sulamita i Rodrigo. Rodrigo zrobił mi najładniejsze zdjęcie z Buenos Aires, doskonale oddaje klimat La Boca, zatrzymam na zawsze:

1531530_10152028692343697_998844014_n