Maptu – designerskie mapy dla spragnionych podróży

maptu

Dla spragnionych podróży – czyli dla mnie. W tym roku nigdzie nie wyjechałam i chyba raczej już nie wyjadę. Całą swoją energię skupiłam na zaklimatyzowanie się w Warszawie, co było najtrudniejszym i największym szokiem kulturowym, jakiego do tej pory doznałam. Z premedytacją zaczęłam otaczać się przedmiotami związanymi z podróżami. Szukając w sieci designerskich przedmiotów, które mogłabym ulokować w swoich wynajmowanych mieszkaniach, trafiłam na Maptu.

Maptu

Sposób, w jaki zrobione są te mapy przypomina mi trochę skandynawski styl. Nie mogę wyobrazić sobie ich inaczej, niż na białej ścianie, w otoczeniu drewnianego biurka, kawiarki i szklanki z Ikei o grubym szkle.

Pomyślałam sobie, że pięknie byłoby mieć coś takiego. I tak, mapa Rio de Janeiro (kogo to nie dziwi, że wybrałam właśnie to miasto, powinien wypisać się z mojej listy mailingowej. żartuję. nie róbcie tego) zawisła na ścianie w bloku na warszawskiej Pradze.

Nie mogę przestać na nią patrzeć. Niby tylko takie linie, czarne kreski, a jednak ja rozpoznaję ulicę Barata Ribeiro, Avenidę Niemeyera, Leblon i Barra da Tijuca. Wiem, gdzie jest bar Garota de Ipanema, w którym (jeszcze wtedy nazywał się Veloso) Vinicius de Moraes i Tom Jobim napisali swoją słynną piosenkę. Wiem, którędy trzeba jechać do Castelo das Pedras na baile de funk. I wiem, gdzie znajdują się wszystkie knajpy Big Bi, w których można kupić açaí.

Maptu

Zamówienie mapy w Maptu jest bajecznie proste. W edytorze można sobie wpisywać miasta i porównywać jak wyglądają. Przyznam, że trochę wahałam się nad Kopenhagą…

 

Kiedyś pisałam taki tekst: Jak mieszkają polscy blogerzy podróżniczy? Powiem wam jedno: dekorowanie swojego mieszkania w podróżnicze akcenty daje taki sam dreszczyk emocji, jak start i lądowanie samolotu.

Podróże są fajne, ale pewnych rzeczy nie można zapakować do plecaka. Na przykład plakatów w białych ramkach o wymiarach 50x70cm.

No właśnie… nie wiem, co zrobię z tymi wszystkimi rzeczami, jeśli kiedyś zdecyduję się na dłuższy wyjazd. Ale na razie – nie myślmy o tym!

Maptu – designerskie mapy dla spragnionych podróży Click To Tweet
Co podróżniczego macie w swoich domach?

 

  • Super! Właśnie ostatnio też kupiłam mapę w formie plakatu i od razu ściana stała się moja ulubiona 😉

  • Znalazłam je już jakiś czas temu i jestem zachwycona! 😀 Jak tylko będę urządzać nowe mieszkanko, to z pewnością o nich pomyślę 😀

  • Świetne 🙂

  • Super sprawa! Spróbowałam Salvador i aż się łezka zakręciła 🙂

  • „Całą swoją energię skupiłam na zaklimatyzowanie się w Warszawie, co było najtrudniejszym i największym szokiem kulturowym, jakiego do tej pory doznałam.” o nie! mnie to czeka za miesiąc!

  • Ale super! Obczaiłam te mapy i też taką chcę! Mam tylko problem, które miasto wybrać – Paryż czy niepozorny Kolding? W sumie dla mnie to nie jakiś wielki dylemat, po prostu mogę kupić obie, ale moja męska połówka uparcie twierdzi, że na ścianie zmieści się tylko jedna 🙂