O tym jak zabrali nas na wycieczkę do duńskiego parlamentu

Jednym ze 179 posłów w duńskim Folketinget jest Jeppe Mikkelsen. Ten 21-latek (!) był naszym przewodnikiem po parlamencie. Nie pierwszy raz mam wrażenie, że w Danii robienie zawodowej kariery jest łatwiejsze. No, ale też takie są zalety demokracji, że można skrzyknąć znajomych na Facebooku i wygrać wybory do parlamentu.

Pierwsze pytanie: „Czy zdarza się, że twoi współpracownicy nie traktują cię poważnie ze względu na twój wiek i brak doświadczenia?”

„Nie, ależ skąd, w tym kraju jesteśmy zobligowani, żeby odnosić się do siebie z szacunkiem. Bez względu na wiek”.

Posągi, które znajdują się z prawej strony, a zarazem przy wyjściu z sali obrad mają symbolizować naród duński, który stoi za swoimi przedstawicielami. Ma to przypominać posłom, że powinni reprezentować ludzi, którzy ich wybrali. Albo inaczej: że są obserwowani przez elektorat.