Pocztówka z Nyhavn inaczej

Nie chcę, aby ten blog był blogiem turystycznym opisującym typowe miejsca, gdzie można zrobić sobie zdjęcia nadające się na pocztówki. Mimo to będąc w Kopenhadze nie można nie wspomnieć o Nyhavn. Kamienice nad tym kanałem wyglądają jak pomalowane kredkami, co przyciąga turystów i tym samym napełnia kieszenie właścicieli tamtejszych knajpek.

Sezon ogródkowy na Nyhavn właśnie się rozpoczął. Urzekł mnie sposób, w jaki została zorganizowana przestrzeń tego miejsca. Zupełnie inaczej niż to, co znamy z deptaków polskich miast – żadnych parasoli Coca-Coli, ciężkich krzeseł z logo Żywca, Perły, Tyskiego i stolików, na których znajduje się jedynie pusta popielniczka.

Duńczycy uwielbiają kwiaty. Kupują ich mnóstwo. Oraz świece. Tych kupują jeszcze więcej. Tym sposobem tworzą sobie miłą atmosferę w domu. Restauratorzy również tworzą swoim gościom taką miłą, domową atmosferę.

Ta cudowna atmosfera niestety kosztuje. Jedzenie i picie w barach nad Nyhavn jest po prostu drogie, dlatego dużo osób wybiera murek nad kanałem oraz sześciopak Carlsberga. Picie alkoholu na ulicy w Danii nie jest zabronione. Tak więc można darować sobie kocyki, świeczki i kwiatuszki i spędzić popołudnie ze znajomymi w ten sposób.