„Quem crê vai a pé”: Lavagem do Bonfim (Salvador, Bahia)

„Kto wierzy idzie na piechotę” – oto co znaczą te słowa, które widzę na koszulkach ludzi idących przed nami w procesji z okazji święta Lavagem do Bonfim, które obchodziliśmy wczoraj. Bahia, jak mówią, jest terra do alegria, czyli ziemią radości, więc wiadomo, że religijna uroczystość nie będzie wyglądała jak smętne zawodzenie starego organisty w Boże Ciało.

Lavagem do Bonfim, Salvador Bahia

16 stycznia, tłum ludzi przechodzi od kościoła Nossa Senhora da Conceição „owstążkowanego” Igreja do Bonfim, gdzie odbywa się rytuał umycia schodów, czyli skropienia ich mieszanką wody i ziół. Ta droga to 8 kilometrów. Wszystko ładnie, pięknie, ale i tak w praktyce sprowadza się to do samby, picia i seksu. Tylko trzech idących na piechotę wierzących w koszulkach z tym napisem spotkaliśmy po drodze. Reszta przyszła na piwo. Wózki z piwem i grillowanym mięsem stoją dosłownie co dwie minuty i powiem wam, że ciężko być pielgrzymem pijanym o pierwszej po południu próbując pokonać osiem kilometrów w 30-stopniowym upale…

Lavagem do Bonfim, Salvador Bahia

Lavagem do Bonfim, Salvador Bahia

Żadnego obrazka Matki Boskiej nie widziałam, obok nas przejeżdżają platformy z muzykami grającymi sambę, a mężczyźni wykorzystują spacer w dużym tłumie ludzi, żeby złapać cię za rękę i gwizdnąć. Ale wszystko to jest po prostu inną kulturą, którą trzeba poznać, można mieć własne zdanie, uśmiechnąć się lekko z ironią i mimo wszystko przejść te osiem kilometrów z piwem w ręku i mieć fajne zdjęcia. I jeszcze fajniejsze wspomnienia.

Lavagem do Bonfim, Salvador Bahia

DSCN7596

DSCN7594

DSCN7605