Wielki powrót na Copacabanę! I nowa praca w Rio de Janeiro

Chociaż nie studiowałam turystyki to najdłuższy staż pracy mam w hotelach. Właśnie dostałam nową pracę w hostelu w Rio de Janeiro.

Barata Ribeiro odtąd będzie moją ulubioną ulicą. Rozciągająca się na całą długość Copacabany i Ipanemy równorzędna do Avenida Nossa Seniora de Copacabana ulica, na którą trafiłam w pierwszych dniach mojego pobytu w Rio, kiedy to tak zachwycałam się widokiem na Corcovado (teraz wiem, że nie było się czym zachwycać, bo z wielu mieszkań w Rio widać statuę Chrystusa, nic magicznego). Ta ulica będzie moją główną bazą podczas pobytu tutaj. Do hostelu Mellow Yellow trafiłam przypadkiem, w sumie to nie wiedziałam co zrobić po zakończonych praktykach z AIESEC, których, jeszcze raz to napiszę, NIE POLECAM. Przechodziłam więc sobie Barata Ribeiro i postanowiłam wpaść do kilku hosteli i zapytać o pracę. Już w trzecim mnie przyjęli, bez pytania o CV dostałam pozycję na recepcji, a w zamian za to łóżko, jedzenie i darmowe caiprihinie.

Ulokowałam się na Copacabanie, mam dużo znajomych, bo wszyscy goście hostelu są od teraz moimi znajomymi. Moimi jedynymi butami są japonki, ręcznik jest zawsze mokry, tylko dwa skrzyżowania stąd jest plaża, ciągle ciągną mnie na imprezy, pokojówka gotuje po brazylijsku, a więc bardzo słono. Ale uwaga, niczego nie sprzątam i ten fakt będę sobie chwalić. Postanowiłam pogrążyć się w portugalskim i skupić tylko na tym, nie ważne jak bardzo hostelowi goście ciągnęliby mnie na imprezy.

Rio de Janeiro
Poniedziałkowa impreza na Pedra do Sal

I jak to ja, lubię dzielić się swoim doświadczeniem, to podzielę się teraz taką informacją dla wszystkich błąkających się po świecie, tych którzy podróżują bez pieniędzy, tych, którzy podróżują, żeby odnaleźć się w tym świecie i tych, którzy tylko chcą nauczyć się portugalskiego:

W Brazylii trudno jeździć autostopem, ale łatwo znaleźć prostą pracę w hostelu w zamian za mieszkanie, jedzenie i kieszonkowe. Enjoy!

Perda do Sal z moją koleżanką z AIESEC
Perda do Sal z moją koleżanką z AIESEC
  • Petra

    Czesc Wiola,
    Swietne słyszeć, ze sobie radzisz:) Czyli dach
    nad głową masz. Powiedz czy porozumiewasz
    sie Po portugalsku czy glownie angielski?
    A ogólnie idzie sie po angielsku dogadać w Brazylii?
    Czy polecasz ” liźniecie” podstaw portugalskiego.
    Fajnie jest czytać o Twoim zwariowanym życiu.
    Tak trzymaj!Pozdrawia stała czytelniczka bloga.

    • W Brazylii nikt nie mówi po angielsku. Tylko osoby wykształcone w prywatnych szkołach (czytaj: bogaci), reszta nie potrafi się nawet przedstawić. Mimo to zawsze są skorzy do rozmowy i próbują zagadać, więc siłą rzeczy uczę się. Zostałam rzucona na głęboką wodę.

      Dziękuję za miłe słowa, będę pisać dalej!

  • Anna

    Hej Wiola,
    Dostalam sie do Rio i wlasnie szukam pracy, moze masz jakies miejsca godne polecenia?

    Pozdrawiam i Podziwiam!

    • Ja pracowałam tylko w hostelach. Zawsze możesz pochodzić i popytać.

  • Krystian Przybylak

    Cześć wiola mam pytanie bardzo chciałbym dostać się do Brazylii mieszkać tam i pracować i właśnie to jest moje pytanie jak tam się dostać ?;) Pozdrawiam z anglii.;D