Wszystko, co kocham… w Portugalii

Wszystko, co sprawia, że z sentymentem będę wspominać te 7 miesięcy…

1. Kawa

Kiedy mieszkałam w Portugalii ani razu nie kupiłam kawy do domu. W domu pijałam co najwyżej zieloną herbatę, a na kawę wychodziłam albo do Milano albo do Santa Joanna. 0,65 euro za espresso, po południu wolałam coś z mlekiem, więc 0,80 euro za meia do leite. Nawet wolontariusz EVS może sobie pozwolić. Za to właśnie uwielbiam Portugalię najbardziej.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 10.51.10

2. Sardynki

Sardynki są letnim logo Portugalii. I nie chodzi o te w puszcze w pomidorach. Chodzi o te duże i grillowane na ogniu. Ajj.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 11.11.09

3. Wiszące pranie

Jakoś tak dodaje swojskiego uroku tutejszym miastom, zwłaszcza Porto.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 11.14.01

4. Język portugalski

Przed przyjazdem tutaj postawiłam sobie za punkt honoru zgubienie brazylijskiego akcentu i nauczenie się odmieniania przez drugą osobę „tu” zamiast tylko trzecią „você”. Nawet prawie się udało. Eu falo português.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 11.45.04

5. Alfamę

Któregoś dnia chciałabym mieć małe studio na Alfamie i pisać sequel do „Lizbona, muzyka moich ulic„.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 11.45.38

6. Pastelarie

Nie używam cukru. Nie kupuję cukru do domu. Ale jem milion ciastek i ciasteczek z portugalskich pastelarii. Śniadanie zawsze znaczy dla mnie to samo co słodkie ciastko. Brigadeiro albo pastel de nata na przykład. Plus kawa w malutkiej filiżance.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 11.48.01

7. Starszych ludzi

A już starszych ludzi w pastelariach to szczególnie. W Portugalii podoba mi się to, że emeryci nie siedzą w domu, tylko ładnie się ubierają i wychodzą poczytać gazetę w kawiarni. Ile razy widziałyśmy cztery zgrabne staruszki siedzące przy stoliku obok nas i mówiłyśmy: „o, spójrzcie, my też takie będziemy!„.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 11.58.04

8. Aveiro

W końcu tutaj spędziłam owe siedem miesięcy. Czasem sobie myślę, że to magiczne. Tutaj nawet wyjście do bankomatu to przyjemność: zaciągam się zapachem wody, soli, kawy. Wszystko jest tutaj urocze, po prostu wszystko.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.01.19

9. Palmy

Życie pod palmami jest po prostu lepsze. Chociaż może, może powiem inaczej, kiedy wkrótce zobaczę te czerwone i żółte liście spadające z klonów i dębów…

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.03.15

10. Vinho verde

Nie wiem dlaczego tak bardzo lubię to wino, ale pierwszą rzeczą, jaką zrobię w Polsce będzie popędzenie do Biedronki i sprawdzenie, czy maja vinho verde w asortymencie. Ma mniej procent alkoholu, jest lekko musujące i smakuje najlepiej w upalny dzień wyjęte prosto z zamrażalki.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.06.56

11. Calçadas

Takie same chodniki były w Rio de Janeiro, może dlatego chodzenie po calçadas w Portugalii sprawia mi przyjemność. Ale jakże mogłoby nie sprawiać przyjemności, to nie jest chodnik z dużej betonowej płyty, nie robią się wielkie dziury, w których na twoje buty czyha woda. I mają takie fajne wzorki:)

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.17.54

12. Że mogę spotkać ludzi z Brazylii

No właśnie. Fajnie było w tej Brazylii, naprawdę mi się podobało i chciałabym wrócić.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.13.12

13. Stare kamienice

Te, w których czas się zatrzymał. I to nie, jak to w Polsce, przed wojną. Często mi ich szkoda, ja bym mogła w takich mieszkać, no ale…

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.13.43

14. Porto

W którym można do bólu fotografować stare kamienice. I pranie. I pić kawę w pastelariach. I oglądać zachód słońca z butelką vinho verde w ręku. Na kolacje zjeść grillowane sardynki. Pogadać sobie po portugalsku z Brazylijczykami na emigracji. I takie tam.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.17.42

15. Plaże

No właśnie.

Zrzut ekranu 2015-08-30 o 12.21.24

Główne tematy mojego Instagrama to: stopy na piasku, kolana na przy stoliku do kawy, pomalowane paznokcie trzymające ciastko, szyldy sklepowe, przechodnie na ulicy, ludzie w kawiarniach, buty i czasem coś do jedzenia. Jeśli interesują cię takie sprawy, śledź mnie na: instagram.com

  • Zachęciłaś mnie tymi zdjęciami do Portugalia. Jeszcze mnie tam nie było ale na pewno kiedyś tam trafię.

  • Ivon

    Wiola! Alez ty jestes szalona!!! Poczytalam troche i zapisujw CIÉ na stale! Adiós!

  • W pełni zgadzam się z każdym wymienionym przez Ciebie powodem. Żaden europejski kraj nie wywarł na mnie tak ogromnego wrażenia jak Portugalia.

    Czytałaś może „Nocny pociąg do Lizbony” Pascala Merciera? Trochę pod wpływem tej lektury urodził mi się w głowie szalony plan, żeby tym razem dotrzeć do stolicy Portugalii właśnie pociągiem. Czy z Hiszpanii są jakieś inne połączenia kolejowe niż to opisane w powieści (tzn. przez Madryt i Salamankę)?

    • Oglądałam film i właściwie, wstyd się przyznać, ale dopiero teraz dowiaduję się, że była książka:) Nie znam się na pociągach tutaj, ale na tej stronie: cp.pt możesz sprawdzić połaczenia.

      • Dzięki! Wygląda na to, że oboje jesteśmy bogatsi o pewną informację. 🙂