Wycieczki krajoznawcze: Aarhus!

Aarhus

W tym tygodniu jesteśmy odważniejsze i wypuszczamy się do Aarhus. Trzy godziny drogi z Kopenhagi, autostopem – siedem. Miasto zwiedzamy w półtorej godziny, zaliczając w tym czasie port, cmentarzo-park i hipesterską kawiarnię, gdzie nieźle przystojny chłopak parzy nam kawę.

Dzięki autostopowi i Couchsurfingowi mogę kontynuować moją analizę socjologiczną społeczeństwa duńskiego. Naszą hostką jest Rikkie i jej współlokatorka. Rikkie jest studentką medycyny (uuu…), ma 24 lata i już jest na ostatnim roku studiów magisterskich, nieźle jej to idzie jak na Dunkę. Nie ma zbyt wiele czasu, ale robi nam obiad – frikadele i buraczki. Jesteśmy zachwycone, że możemy sobie po babsku pogadać z Dunkami, bo ja, powiem szczerze, żadnej nie znam. Rikkie opowiada nam o życiu w Aarhus i życiu w stolicy, zaznaczając, że w Aarhus ludzie są sympatyczniejsi.

Jak podkreśla Rikkie, mieszkańcy Aarhus są bardziej ‘underearth’ niż posh mieszkańcy stolicy.

Ja nie mogę wytrzymać i zapytuję dziewczyny jak poderwać chłopaka w Danii. Dowiaduję się, że tak: są trzy kroki – 1. Pytamy o numer telefonu, 2. Zapraszamy na kawę (i już wiemy po co tyle tych kawiarni wszędzie!), nie drinka, nie nic, tylko zwyczajnie na caffe latte, 3. Zapraszamy do domu na… wspólne gotowanie. I ot, cała tajemnica. Gotowanie! Dlaczego? Bo przecież odkąd ja tu mieszkam, nie jadłam na mieście nawet pizzy! Jedzenie na mieście jest zwyczajnie za drogie, dlatego wszyscy tu uwielbiają gotować.

Wydarzenia kulturalne w Aarhus

Aarhus
Ala w akcji

Zaopatrzone w tą wiedzę i w butelkę wina, która została z obiadu idziemy z Alą na studencką imprezę. Podobno odbywa się jakaś gdzieś w okolicy. Impreza naprawdę kulturalna, żadnych wygłupów w kopenhaskim stylu, popisów i podrywów, w których bez pytania o numer telefonu zaprasza się do domu i wcale nie proponuje rano kawy ani tym bardziej śniadania, czyli wszystko zupełnie nie tak jak radzą dziewczyny z Aarhus.

Następnego dnia Ala rusza dalej w Danię, a mi przychodzi jechać samej do Kopenhagi. Mam szczęście, bo Norwedzy podwożą mnie pod sam Mac Donald, koło którego zostawiłam mój rower. Po rozmowie z Norwegami przechodzi mi chęć na kupienie któregoś dnia biletu lotniczego Lublin – Oslo. Mam dość słuchania o „Polish people working on constructions everywhere” i próby sprawdzenia mojej inteligencji pytaniem o Potop Szwedzki. Trochę przysypiam, trochę nie wiem co i tak oto dojeżdżam do Kopenhagi. Jeszcze tylko kilka dni pracy i już mogę robić check out na trasie Malmo – Katowice.

Aarhus
Aarhus wyglądał właśnie tak, nic dodać, nic ująć

Aktualizacja 30 marca 2017

Aarhus Europejską Stolicą Kultury 2017

W tym roku Aarhus jest Europejską Stolicą Kultury 2017, dlatego tym bardziej warto się tam wybrać. Wszystkim, którzy szukają alternatywnych wydarzeń kulturalnych, na pewno spodoba się to miasto. Tym, którzy zachwycili się Kopenhagą muszę powiedzieć jedno: spędziłeś weekend w stolicy Danii, jesteś pod wrażeniem, ale na pewno nie miałeś czasu porozmawiać z ludźmi. Ale wiesz co – oni też nie mieliby dla Ciebie czasu. Stolice mają to do siebie, że każdy pędzi w pogoni za karierą (nawet, jeśli pędzi na rowerze). W Aarhus znajdziesz bardziej artystyczny klimat i ciekawych ludzi.

Jak dojechać do Aarhus? Niekoniecznie autostopem. Informacji na temat miasta i planowanych wydarzeń kulturalnych szukaj na goeuro.pl na stronie poświęconej podróży do Aarhus.

  • no a gdzie ten przystojniak z kawiarni, któremu ponoć zrobiłyście zdjęcie?:P