28 rzeczy, o których myślisz, kiedy kończysz 28 lat

Wiola Starczewska

31 stycznia 2012 roku wsiadałam w samolot do Kopenhagi. Był to mój pierwszy dzień w nowym mieście, mieście, z którym miałam “romansować” przez kolejne dwa lata.

31 stycznia 2013 roku o 4 nad ranem (wciąż w Kopenhadze) jechałam na rowerze przez śnieżycę. Wracałam ze swojej pracy przy odkurzaniu hali targowych. To były najgorsze urodziny mojego życia. Ale musiały być najgorsze po to, żeby mogły być najlepsze – 31 stycznia 2014 roku zrobiłam check-in w Albergue Chapada w Lençóis, 420 kilometrów od Salvador de Bahia w Brazylii, przebrałam się w bikini i spędziłam cały dzień patrząc na wodospady. 31 stycznia 2015 roku zabrałam moich rodziców na kolację do Czarciej Łapy w Lublinie.

31 stycznia 2016 roku w drodze do teatru Buffo na spektakl “Metro” wpadłam ten tekst:

28 rzeczy, o których myślisz, kiedy kończysz 28 lat

 

  1. Już nigdy nie będziesz zmogła wziąć gap year. Na to chyba już za późno. Może tylko z powodu wypalenia zawodowego.
  2. Idealny piątek to książka na temat growth hacking marketingu albo organizacji czasu, a idealna sobota to brunch w postaci pasty z kaparami i jarmużem.
  3. Umiesz przyrządzić jarmuż z przepisu pochodzącego z wegańskiego bloga kulinarnego, ale nigdy nie ugotowałaś rosołu ani nie upiekłaś ciasta.
  4. Wymyślasz imię dla swojego przyszłego dziecka psa i stwierdzasz, że Ivo Moranginho będzie idealne. Moranginho – z j. portugalskiego: truskaweczka
  5. Że zrobiłabyś sobie kolejny tatuaż.
  6. Że chciałabyś wygrać w Loterii Paragonowej.
  7. Jesteś starsza od Jima Morrisona.
  8. Już nigdy nie spotkasz chłopaka z długimi włosami, który będzie w twoim wieku.
  9. Można podróżować, czuć podniecenie, kiedy wsiadasz do autobusu czy samolotu, poznawać nowych ludzi, chodzić na szalone imprezy, próbować różnego rodzaju potraw, gubić się, gubić bilet, spać w przepełnionym hostelu, na lotnisku, na czyjejś kanapie, ale nic tak nie cieszy jak właściwie ogolone nogi i możliwość nałożenia odżywki do włosów.
  10. Politologia to rzeczywiście najgłupszy kierunek studiów.
  11. Należy zawsze przytakiwać ze zrozumieniem: osobom starszym, osobom, które wiozą cię na blabla car i podwożą autostopem, swoim klientom, mężczyznom na pierwszej randce, telemarketerom.
  12. Najlepszym kosmetykiem na świecie jest naturalne mydło Biały Jeleń.
  13. Wstyd jest najgłupszym uczuciem narzuconym nam przez społeczeństwo.
  14. To Ikea, nie bar i klub techno jest najlepszym sposobem na spędzenie weekendu.
  15. Wcale nie musisz mieć prawa jazdy. I tak latasz samolotami!
  16. Odwaga, która bierze swoje źródło z wrażliwości/odsłonięcia/ pokazania siebie to ważna w życiu zaleta. Zrobienie czegoś szalonego, kiedy nie masz gwarancji sukcesu – to właściwie niesamowite uczucie: Co się stanie, jeśli zaprosisz go na randkę? Co się stanie, jeśli wydasz ostanie pieniądze na super wypasiony szablon do WordPressa? Co się stanie, jeśli postawisz wszystko na jedną kartę i wyjedziesz pracować w innym kraju?
  17. Wreszcie masz za sobą wszystkie możliwe staże tego świata.
  18. 40-letni mężczyźni są lepsi niż 20-letni.
  19. Finanse to nie jest i nie będzie twoja najlepsza strona. Ale jest Biedronka, więc jakoś sobie radzisz.
  20. Bilet do Rio de Janeiro kosztuje (w najlepszym wypadku) tyle, co twoja miesięczna pensja.
  21. Musisz porzucić swoje marzenie o płaskim brzuchu (w Brazylii i tak byłby twoją wadą, a nie zaletą).
  22. Jeśli zapomnisz umyć włosów, dla równowagi możesz nałożyć szminkę. I wszystko gra.
  23. Może kiedyś na lotnisku będziesz  tą kobietą  w szpilkach, kapeluszu i z walizką Samsonite. Na razie wciąż jesteś tą w Conversach i plecakiem, suszącą włosy pod suszarką do rąk i napełniająca kranówą plastikową butelkę.
  24. Kremów na trądzik przestaniesz używać chyba dopiero wtedy, kiedy zaczniesz stosować te przeciwzmarszczkowe.
  25. Każdy mężczyzna, którego poznasz znika po 3 randkach, bo myśli, że pozostanie na dłużej grozi małżeństwem.
  26. Już nie uda ci się wyjść za mąż przed 30.
  27. Ale przed 30 udało ci się samej przejechać pół Brazylii. I to jest to!
  28. Jedynym marzeniem, jakie chciałabyś spełnić w tym roku jest zamknięcie się rano w jakimś wypasionym hotelowym pokoju i powieszenie karteczki ‘do not disturb’.

Wszystkiego najlepszego Wiola!

 

via GIPHY

Photos by OOPSsidedown