O, Rio nocy nieruchomych,
I brzasków z rozpalonej miedzi,
Przezłacającej się w spiekotę!
Kto Cię wymyślił? Kto wybredził?
Chyba ocean swym bełkotem
Wmówił Cię brzegom łatwowiernym
I wrzeźbił w ziemię cud bezmierny…
A inni mówią – i uwierzę –
Że to Stworzyciel na spacerze
Pijanym krokiem cię wytańczył
Gubiąc po drodze palmy, skały,
Murzynów, kwiaty i upały…
Błogosławiona eskapado!
Dziękuję. Muito obrigado
Julian Tuwim, Kwiaty Polskie
Antonio Carvalho twierdzi: – "Portugalczycy, którzy stali się sławni na cały świat, jakąś wcześniejszą część życia spędzili poza granicami kraju. Tam, gdzie mieszkali, nauczyli się, że żeby żyć, trzeba być kimś. Trzeba robić coś ważnego, być ambitnym ponad przeciętną, wyróżniać się. Ci, którzy całe życie spędzili w Portugalii, nie mają takiej potrzeby." Iza Klementowska, Samotność Portugalczyka
Teraz pozostaje licytacja, kto jak bardzo pojechał po bandzie. Pieszo, rowerem, na przełaj, nocą, zimą, z zamkniętymi oczami, w wieku dziesięciu lat, za sto dolarów. albo pogodzenie się z sytuacją, że jest się jednym z wielu i korzystanie z osiągnięć cywilizacyjnych. Maja Sontag, Majubaju, czyli żyrafy wychodzą z szafy
"Na żelaznych krzesełkach wokół basenu siedzieli turyści. Jako oni, byłem teraz obcy temu miastu. Nic mnie tu nie trzymało. Moje życie nie było już wpisane w jego ulice, fasady domów. Wspomnienia, które wywoływał, czy to widok jakiegoś skrzyżowania, czy to numer telefonu, należały do życia kogoś innego" Patric Modiano, Zagubiona dzielnica