Karolina Bednarz: „Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet”. Recenzja książki

kwiaty w pudełku

„Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet” to książka, której czytanie chlasta po twarzy i, co ciekawe, człowiek dobrowolnie poddaj się temu chlastaniu przez kilka kolejnych wieczorów. Bo to niezwykle dobra książka. Ale uważaj, może raz na zawsze zniechęcić Cię do podróży do Japonii. Zwłaszcza, jeśli jesteś kobietą.

Złościłam się na mężczyzn na każdej stronie. Chociaż to nie moi mężczyźni i w Polsce mąż nie będzie mówił o mnie oku-san, „pani-środek”, kanai, „wnętrze domu”. Nie muszę czuć się przegranym psem, jeśli mimo 30 lat nie wyszłam za mąż. Mogę robić co chcę albo przeprowadzić się do innego kraju.

„Uczą – mów jak kobieta. Najdelikatniej, jak się da. Zmiękczaj zdania odpowiednimi końcówkami, nie wbijaj brutalnie kropek na końcu. Uczą – mów wyższym tonem. Pełnymi zdaniami, używaj pięknych słów. Wzdrygaj się na dźwięk slangu. Zamiast „serio?”, dziw się niewinnym „naprawdę?”.”

Czarodziejka z Księżyca poślubiła salarymana. Koniec bajki

Nie mogłam się nie oprzeć, żeby nie użyć odniesienia do Czarodziejki z Księżyca, silnej, pięknej i niezależnej. Po przeczytaniu książki Karoliny Bednarz, stwierdzam, że oczami kobiet Japonia wygląda zupełnie, zupełnie inaczej.

Japonia oczami kobiet

Czasem, kiedy jest mi smutno, czytam Murakamiego i wtedy jest mi jeszcze bardziej smutno. Ale nie da się ukryć, że Murakami przedstawia świat z perspektywy mężczyzny: często żałosnego, udającego silnego, żyjącego w poczuciu wyższości, ale tylko poczuciu.

Japonia przedstawiona przez Karolinę to kraj, w którym mimo, że wiadomo kto jest tą słabszą płcią (mężczyźni!), należy akceptować z góry ustalony układ sił:

” Po przegranej wojnie pojawił się nowy problem: co zrobić z milionami mężczyzn, którzy wracają do kraju w ramach repatriacji? Jak mają się utrzymać? Gdzie pracować? Rozwiązanie okazało się proste – wystarczyło milionom kobiet powiedzieć, że ich miejsce jest w domu.”

„Kwiaty w pudełku” to nie lekka wiosenna książka

Będziecie musieli przebrnąć przez losy prostytutek z dzielnicy Yoshiwara, obijających się o szklany sufit pracowniczek korporacji, Pań Domu, Gimnazjalistek próbujących przebrnąć przez stację metra w godzinach szczytu bez obcego dotyku na udach, przegranych singielek po 30, niemogących mówić publicznie o swoim związku lesbijek.

Byliście w Japonii? Jakie są Wasze wrażenia? Jestem niezwykle ciekawa, ponieważ nie wiem, czy kiedykolwiek będę chciała kupić bilet…

  • Japonia to świetny kraj do podróżowania, może niekoniecznie do mieszkania tam na stałe 🙂 Serio, serio. No i dzięki za miłe słowa!