Lifetramp, czyli raz na jakiś czas spróbuj czegoś nowego

Wsiedliśmy do metra. Najpierw linia czerwona, potem przesiadka na Saldahana, kierunek: Rato. Lizbona, zwykle romantyczna i dekadencka, o zapachu sardynek i w żółtym kolorze od przejeżdżających tramwajów, tego dnia ta sama Lizbona była jak Londyn: w pogoni za karierą, inspirująca i bardzo ambitna.

Jestem uzależniona. Od poznawania nowych ludzi, od próbowania nowych rzeczy. Ostatnio podsumowywałam swoją karierę: studia w Danii, staż w Brukseli i Londynie, wymiana międzynarodowa w Turcji i Brazylii, wolontariat w Grecji i Portugalii. Całkiem intensywnie, co nie? A jednak wciąż mi mało i wciąż uważam, że mogłabym się czegoś jeszcze nauczyć. Ostatnio znalazłam w sieci nową platformę Lifetramp, za pomocą której można spędzić jeden dzień z jakąś osobą w jej pracy. Brzmi fantastycznie, więc ja na to jak na lato i hop! a zeszłym tygodniu wybrałam się do Lizbony, aby zobaczyć jak wygląda tworzenie start-upu w Fábrica de Stratups. Moim hostem był Mário, który jest w trakcie zakładania firmy o nazwie Climber. Climber ma pomagać hotelom w ustalaniu cen tak, aby zwiększyć zysk. To w skrócie. Ja sama bardziej byłam ciekawa historii: dlaczego, jak to się stało, że Mário, który jest w moim wieku, nie aplikuje do normalne pracy, ale rozkręca swój własny biznes? Byłam też ciekawa jak to się robi, od czego się zaczyna… jak wygląda twój normalny dzień w pracy, Mário?

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 12.57.58

Fábrica to miejsce sympatyczne, pełne energii i młodych ludzi. Miałam okazję podpatrzeć jak chłopcy (to start up technologiczny, więc cóż, sami chłopcy) zaczynają pracę, jak dzielą się zadaniami, jak wyznaczają sobie cele i jakie są między nimi relacje. Poza tym dowiedziałam się o istnieniu kilku narzędzi, które pomagają z zarządzaniu biznesem, takich jak Trello czy Podio i żałowałam, że nie wiedziałyśmy o nich, kiedy pracowałyśmy w Agora Aveiro.

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 12.56.55

Platforma Lifetramp jest bardzo łatwa w użyciu, po prostu czytamy profile i piszemy prośbę o spotkanie. Jakiś czas temu sama założyłam sobie profil mentora jako wolontariusz EVS, niestety, nikt nie dotarł do mnie do Aveiro…

Zrzut ekranu 2015-08-24 o 12.57.39

Po spotkaniu zostaje napisać referencje. Zupełnie jak na Couchsurfingu (Mário był również moim hostem na Couchsurfingu, dlatego rano razem jechaliśmy metrem!). I idea jest taka sama: chodzi o doświadczenie, spróbowanie innego stylu życia. Dla młodych ludzi Lifetramp może być pomocny w znalezieniu swojej ścieżki zawodowej, dla firm – sposobem na kreowanie wizerunku i narzędziem employer branding. Ja po prostu chciałam spróbować czegoś nowego. Bo uważam, że w życiu trzeba robić fajne rzeczy.