Myślałam, że nie doczekam tego dnia! Pierwsza wypłata za moje czyszczenie kibli i napad na centrum handlowe

Myślałam, że nie doczekam tego dnia, kiedy na moje konto w Nordei wpłyną te tysiące duńskich koron. Ale oto są, normalnie zachłysnęłam się tym szczęściem!

Pozwoliłam sobie na wcale niemałe szaleństwa w centrum handlowym Fields. Pozwoliłam sobie na wcale niemały napad na Zarę. Chociaż spodziewałam się większego przybytku zakupowej rozpusty, jeśli oni myślą, że mają ogromną skandynawską galerię, to chyba nigdy nie byli w Silesii na Śląsku.

Jadąc do Fields znowu odkrywałam Kopenhagę, jakiej nie znałam – nowoczesną, z super, modern, fancy budynkami. Także dosyć tych kamienic (chociaż za dwa tygodnie przeprowadzam się do jednej w centrum miasta, tak awansowałam, że ho!), zamieszczam też zdjęcia z tej części miasta.